No cóż, ten dziwny wzór to:
Chryzantemy (to było wiadome od początku), most, irysy (to ten dziwny kształt z trzema wypustkami na godz. 10:00) i krople rosy (to te dwie dziurki na tym kształcie).
Poniżej zdjęcie, które chyba wyjaśnia wszystko. Motyw irysów i mostu jest dosyć powszechny...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iki Na Sukashi Akasaka Tsuba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iki Na Sukashi Akasaka Tsuba. Pokaż wszystkie posty
środa, 12 stycznia 2011
wtorek, 11 stycznia 2011
Co to za motyw (Akasaka)
Ja mam na ten temat pewną teorię, ale może ktoś będzie chciał się wypowiedzieć? Wiadomo, że w tej tsubie widać chryzantemy, ale co jeszcze? W szczególności, co oznacza te dziwnie poszarpany element (położony na godz. 10:00? I co symbolizują obecne tam dwie dziurki? Ponadto, czym jest ta poprzeczna, skośnie ułożona belka?
Same zagadki... Ja już mam swą teorię, ale jestem ciekaw co Wy powiecie?
Same zagadki... Ja już mam swą teorię, ale jestem ciekaw co Wy powiecie?
środa, 24 lutego 2010
Owari vs. Kyo-sukashi
Chyba dosyć rzadko zdarza się aby w jednej kolekcji spotkały się dwie tsuby, każda z innej szkoły, ale obie posiadające ten sam wzór (matsukawabishi - ciekawą dyskusję na temat tego wzoru znajdziecie tutaj).
Dwie tsuby, pozornie identyczne. Subtelna różnica - jedna z nich jest delikatniejsza i lżejsza choć nieco większa od drugiej, druga zaś bardziej "solidna", cięższa (w dłoni mocno czuć różnicę wagi), choć nieco mniejsza. Na tej cięższej wyraźne, duże"żelazne kości" (tekkotsu), na tej lżejszej kosteczki drobne i subtelne. Jedna z nich to Owari, druga Kyo-sukashi. Zapewne domyślacie się, która jest która?
Dwie tsuby, pozornie identyczne. Subtelna różnica - jedna z nich jest delikatniejsza i lżejsza choć nieco większa od drugiej, druga zaś bardziej "solidna", cięższa (w dłoni mocno czuć różnicę wagi), choć nieco mniejsza. Na tej cięższej wyraźne, duże"żelazne kości" (tekkotsu), na tej lżejszej kosteczki drobne i subtelne. Jedna z nich to Owari, druga Kyo-sukashi. Zapewne domyślacie się, która jest która?
wtorek, 15 grudnia 2009
Mała przerwa, czyli... kolejna Akasaka :-)
Wiem, wiem, obiecałem recenzje znakomitej książki Sasano, mam też napisać artykuł o drodze kolekcjonera do kataogu wystawy w Manggha, a jeszcze by się chciało, zgodnie z życzeniem jednego z cztyelników bloga wrócić do tanto z okresu Kamakura.
A tymczasem w drodze są katalogi kolekcji tsub Hugo Halberstadt'a oraz klasyczna pozycja muzeum Sano o tsubach Akasaka: "Iki na Akasaka Sukashi Tsuba". Ponadto, dzięki podpowiedzi Mikołaja (choć nie tego świętego) niedługo pewnie trafi do mnie klasyczna pozycja "Masterpieces from the Sasano Collection", stanowiąca doskonałe uzupełnienie książki.
Tak czy owak, inaczej, groźny wirus "tsubakus japonicus" czyni postępy, w moim przypadku w złośliwym wariancie "tetsus sukashicus" A skoro już złapałem tego, jakże przyjemnego dla ducha i groźnego dla kieszeni wirusa, to i Was nim poczęstuję - może nawet się zarazicie ;-)
Ostatnio wpadła mi w ręce ciekawa tsuba. Późna Akasaka, sprzedana przez znanego miłośnika tsub z USA (koneser ten w swych gustach wyraźnie ewoluuje w kierunku ko-kinko sprzed okresu Momoyama). Godna uwagi: spora, 8 cm, z motywem w którym rozpoznaję tylko kwiat śliwy, ponadto ładna patyna, niezwykła precyzja wykonania (ot, Akasaka, prawie jakby maszynowo dokładna robota, nie to co wczesne Owari). Naprawdę ładna tsuba.
Dlaczego zaawansowany kolekcjoner usuwa taką tsubę ze swej kolekcji? Ciekawy przyczynek do opowieści o ewolucji gustu w miarę postępów w kolekcjonowaniu... Z reguły zaczyna się od kupowania prawie wszystkiego, co można dostać, potem są próby zawężania kolekcji. Jeszcze później, w miarę pochłaniania fachowej literatury, zaczyna się wyprzedawać to co nie pasuje i redukować zakupy do jednego, może dwóch egzemplarzy w roku. Niestety, im więcej się czyta i uczy, tym wyższe są ceny interesujących tsub.
Długa to była dygresja, wróćmy zatem do tsuby. Nie ma wątpliwości, że to Akasaka, mumei, wg atrybucji poprzedniego właściciela najprawdopodobniej siódma generacja Tadatoki (patrz 'Iki Na Sukashi Akasaka Tsuba', str 53, #66 - jest tam podobny egzemplarz z nietypowo umiejscowioną kogai hitsu ana). Kształt maru gata, brzeg kaku mimi, wymiary 80,3 mm x 78,2 mm przy grubości 5,4 mm.
Obejrzyjcie sobie zdjęcia - niewyjaśniona jest zagadka tych dziwnych motywów - kwiat jest raczej pewny, ale co z resztą???
Gdyby były sugestie, prosze o maila. Dziękuję :-)))
A tymczasem w drodze są katalogi kolekcji tsub Hugo Halberstadt'a oraz klasyczna pozycja muzeum Sano o tsubach Akasaka: "Iki na Akasaka Sukashi Tsuba". Ponadto, dzięki podpowiedzi Mikołaja (choć nie tego świętego) niedługo pewnie trafi do mnie klasyczna pozycja "Masterpieces from the Sasano Collection", stanowiąca doskonałe uzupełnienie książki.
Tak czy owak, inaczej, groźny wirus "tsubakus japonicus" czyni postępy, w moim przypadku w złośliwym wariancie "tetsus sukashicus" A skoro już złapałem tego, jakże przyjemnego dla ducha i groźnego dla kieszeni wirusa, to i Was nim poczęstuję - może nawet się zarazicie ;-)
Ostatnio wpadła mi w ręce ciekawa tsuba. Późna Akasaka, sprzedana przez znanego miłośnika tsub z USA (koneser ten w swych gustach wyraźnie ewoluuje w kierunku ko-kinko sprzed okresu Momoyama). Godna uwagi: spora, 8 cm, z motywem w którym rozpoznaję tylko kwiat śliwy, ponadto ładna patyna, niezwykła precyzja wykonania (ot, Akasaka, prawie jakby maszynowo dokładna robota, nie to co wczesne Owari). Naprawdę ładna tsuba.
Dlaczego zaawansowany kolekcjoner usuwa taką tsubę ze swej kolekcji? Ciekawy przyczynek do opowieści o ewolucji gustu w miarę postępów w kolekcjonowaniu... Z reguły zaczyna się od kupowania prawie wszystkiego, co można dostać, potem są próby zawężania kolekcji. Jeszcze później, w miarę pochłaniania fachowej literatury, zaczyna się wyprzedawać to co nie pasuje i redukować zakupy do jednego, może dwóch egzemplarzy w roku. Niestety, im więcej się czyta i uczy, tym wyższe są ceny interesujących tsub.
Długa to była dygresja, wróćmy zatem do tsuby. Nie ma wątpliwości, że to Akasaka, mumei, wg atrybucji poprzedniego właściciela najprawdopodobniej siódma generacja Tadatoki (patrz 'Iki Na Sukashi Akasaka Tsuba', str 53, #66 - jest tam podobny egzemplarz z nietypowo umiejscowioną kogai hitsu ana). Kształt maru gata, brzeg kaku mimi, wymiary 80,3 mm x 78,2 mm przy grubości 5,4 mm.
Obejrzyjcie sobie zdjęcia - niewyjaśniona jest zagadka tych dziwnych motywów - kwiat jest raczej pewny, ale co z resztą???
Gdyby były sugestie, prosze o maila. Dziękuję :-)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)





