Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akasaka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akasaka. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 stycznia 2011

Zagadka rozwiązana - Akasaka (Tadatoki)

No cóż, ten dziwny wzór to:

Chryzantemy (to było wiadome od początku), most, irysy (to ten dziwny kształt z trzema wypustkami na godz. 10:00) i krople rosy (to te dwie dziurki na tym kształcie).

Poniżej zdjęcie, które chyba wyjaśnia wszystko. Motyw irysów i mostu jest dosyć powszechny...

wtorek, 11 stycznia 2011

Co to za motyw (Akasaka)

Ja mam na ten temat pewną teorię, ale może ktoś będzie chciał się wypowiedzieć? Wiadomo, że w tej tsubie widać chryzantemy, ale co jeszcze? W szczególności, co oznacza te dziwnie poszarpany element (położony na godz. 10:00? I co symbolizują obecne tam dwie dziurki? Ponadto, czym jest ta poprzeczna, skośnie ułożona belka?

Same zagadki... Ja już mam swą teorię, ale jestem ciekaw co Wy powiecie?


czwartek, 4 marca 2010

Wachigai, wachigai, wachigai :-)

Jednym z moich pierwszych zakupów książkowych dot. tsuby były katalogi Haynes'a, cały zestaw 10 tomów. Świetne źródło wiedzy o szkołach, setki, wręcz tysiące zdjęć i opisów tsub (UWAGA: zdjęcia są małe i słabej jakości, tym niemniej przydatne). Zacząłem wertować te katalogi, czynię to zresztą do dzisiaj regularnie. 
Pewnego dnia natknąłem się na eBay na tsubę ze wzorem wachigai, która była również w jednym z katalogów Haynes'a (katalog nr 5, strona 32, patrz zdjęcie # 1 poniżej). Wyglądała jakby była sho z kompletu daisho, w którym tsuba od Haynes'a była tą większą, czyli dai. Pisałem o niej na tym blogu, w sumie dałem Wam szansę aby ją kupić ;-) Ponieważ jednak nikt nie miał ochoty (albo, co bardziej prawdopodobne, nikt nie czytał mojego bloga), sam ją kupiłem, choć była pokryta rdzą i nie wyglądała najlepiej. Wyszedłem z założenia, że nawet gdyby mi się nie spodobała, to zawsze mogłem chwalić się tym, że mam tsubę "taką jak u Haynes'a" ;-)

Opis tsuby u Haynes'a był następujący:
"96. RARE DESIGN OF THE WCHIGAE MON DESIGN.The fine iron plate shows very good forging. The rings and the shippo pattern, top and bottom, are carved almost in the round. The edge shows some iron bones of the running type. A most interesting piece that needs more study. Ca 1650. Ht. 7.4 cm, Th. 5.75 mm (v-27) 100/200"

Przez wiele tygodni odczyszczałem kupioną tsubę stosując metody polecane przez ekspertów, aż w końcu zaczęła odzyskiwać swą ciemną patynę (vide zdjęcie # 3).

Na Nihonto Message Baoard opinie były podzielone, widziano w niej Shoami (choć z wątpliwościami ze względu na wpływy  Akasaka i Ono trends) oraz Kamiyoshi, choć nieco nowszej produkcji (Taisho lub Showa). 

A kilka tygodni później znalazłem w swym archiwum zdjęcie tsuby, którą kiedyś kupiłem i sprzedałem, a która, choć różniła się od tsuby Haynesa wykonaniem, miała identyczny wzór wachigai (patrz zdjęcie #4). Tak opisał ją sprzedający:
"Here is a nice affordable example of a Kanayama tsuba. This piece is a Middle Edo period example dating to approximately 1700. Though, not a Muromachi period example, this tsuba is artistically successful in representing nice form and design. Small granular tekkotsu may be seen here and there. This tsuba has a very well graduated smooth chocolate brown patina. Its size is fine for either a wakizashi or katana. The age is reflected in the price. This would be right in size for a katana or wakizashi of the same period. 69mmHx66mmWx4.5mm at seppa dai x 5mm at rim"

Przyznam, że nie widzę w niej ani śladu stylu szkoły Kanayama, zresztą gdyby to była faktycznie Kanayama, to musiałbym za nią zapłacić dziesięć razy więcej niż wyznaczona cena. Zapewne sprzedający użył skrótu myślowego, bo jest to człowiek kompetentny i uczciwy. Pewnie chodziło mu o wzór, który mógł kojarzyć sie z wzorami Kanayama.

Rzućcie proszę okiem na te tsuby. Może podacie jakąś atrybucję?

Pozdrawiam
Mariusz

PS: jeśli ktoś z Was ma tę ostatnią tsubę, chętnie bym ją jeszcze raz obejrzał "w naturze". Prosiłbym zatem o kontakt. Dziękuję ;-)

  
  #1 tsuba z katalogu Haynes'a
#2 tsuba z eBay przed czyszczeniem

#3 tsuba z eBay po czyszczeniu

#4 tsuba "Kanayama" 

wtorek, 15 grudnia 2009

Mała przerwa, czyli... kolejna Akasaka :-)

Wiem, wiem, obiecałem recenzje znakomitej książki Sasano, mam też napisać artykuł o drodze kolekcjonera do kataogu wystawy w Manggha, a jeszcze by się chciało, zgodnie z życzeniem jednego z cztyelników bloga wrócić do tanto z okresu Kamakura. 

A tymczasem w drodze są katalogi kolekcji tsub Hugo Halberstadt'a oraz klasyczna pozycja muzeum Sano o tsubach Akasaka: "Iki na Akasaka Sukashi Tsuba". Ponadto, dzięki podpowiedzi Mikołaja (choć nie tego świętego) niedługo pewnie trafi do mnie klasyczna pozycja "Masterpieces from the Sasano Collection", stanowiąca doskonałe uzupełnienie książki. 

Tak czy owak, inaczej, groźny wirus "tsubakus japonicus"  czyni postępy, w moim przypadku w złośliwym wariancie "tetsus sukashicus" A skoro już złapałem tego, jakże przyjemnego dla ducha i groźnego dla kieszeni wirusa, to i Was nim poczęstuję - może nawet się zarazicie ;-)


Ostatnio  wpadła mi w ręce ciekawa tsuba. Późna Akasaka, sprzedana przez znanego miłośnika tsub z USA (koneser ten w swych gustach wyraźnie ewoluuje w kierunku ko-kinko sprzed okresu Momoyama). Godna uwagi: spora, 8 cm, z motywem w którym rozpoznaję tylko kwiat śliwy, ponadto ładna patyna, niezwykła precyzja wykonania (ot, Akasaka, prawie jakby  maszynowo dokładna robota, nie to co wczesne Owari). Naprawdę ładna tsuba. 

Dlaczego zaawansowany kolekcjoner usuwa taką tsubę ze swej kolekcji? Ciekawy przyczynek do opowieści o ewolucji gustu w miarę postępów w kolekcjonowaniu... Z reguły zaczyna się od kupowania prawie wszystkiego, co można dostać, potem są próby zawężania kolekcji. Jeszcze później, w miarę pochłaniania fachowej literatury, zaczyna się wyprzedawać to co nie pasuje i redukować zakupy do jednego, może dwóch egzemplarzy w roku. Niestety, im więcej się czyta i uczy, tym wyższe są ceny interesujących tsub. 


Długa to była dygresja, wróćmy zatem do tsuby. Nie ma wątpliwości, że to Akasaka, mumei, wg atrybucji poprzedniego właściciela  najprawdopodobniej siódma generacja Tadatoki (patrz 'Iki Na Sukashi Akasaka Tsuba', str 53, #66 - jest tam podobny egzemplarz z nietypowo umiejscowioną kogai hitsu ana).  Kształt maru gata, brzeg kaku mimi, wymiary 80,3 mm  x 78,2 mm przy grubości 5,4 mm. 

Obejrzyjcie sobie zdjęcia - niewyjaśniona jest zagadka tych dziwnych motywów - kwiat jest raczej pewny, ale co z resztą???

Gdyby były sugestie, prosze o maila. Dziękuję :-)))